Od czego zaczynam po latach? Mój punkt wyjścia
Wracasz do japońskiego po czasie i nie wiesz, od czego zacząć?
Ja byłem dokładnie w tym miejscu.
Po kilku podejściach i przerwach w końcu chcę zrobić to porządnie — więc na start chcę pokazać, gdzie jestem teraz i z czym realnie zaczynam.
Mój poziom i co już robiłem wcześniej
Mój punkt wyjścia nie jest „od zera”.
Mam opanowaną hiraganę, trochę katakany i podstawowe kanji.
Wcześniej skończyłem dwie części Japanese for Busy People 1 i 2.
Kilka miesięcy temu przerobiłem też Genki 1 praktycznie do końca — do ostatniego rozdziału.
Dzisiaj planuję do niego wrócić.
Nie wracam natomiast do Japanese for Busy People.
To dobry podręcznik, ale bardziej „praktyczny” i trochę mniej nastawiony pod egzaminy.
Z mojej perspektywy Genki jest łatwiejsze do samodzielnej nauki i bardziej uporządkowane.
Co wcześniej nie działało
Największym problemem nie był poziom.
Problemem był chaos.
• brak planu
• skakanie po materiałach
• brak systemu
• dużo nauki, mało efektów
Uczyłem się sporo gramatyki, ale wiele rzeczy po prostu „uciekało”.
Materiałów było za dużo i nie były ze sobą dobrze połączone.
Dzisiaj widzę to dużo wyraźniej:
największym problemem nie jest poziom, tylko brak struktury.
Jak wygląda mój stan teraz
Na ten moment:
• pamiętam sporo materiału do około 8 rozdziału Genki
• muszę powtórzyć katakanę (to była zawsze słabsza strona)
• hiragana jest opanowana
• znam podstawowe kanji, ale wymaga to uporządkowania
Czyli nie zaczynam od zera — ale też nie jestem na poziomie, który pozwala iść dalej bez powtórek.
Z czego będę korzystał
Wcześniej testowałem różne narzędzia.
Korzystałem m.in. z aplikacji typu Wusso (podobnych do Busuu) — są interaktywne i pomagają zacząć, ale mają jeden problem:
często są oderwane od konkretnego systemu nauki i mogą wprowadzać chaos.
Dlatego tym razem chcę podejść do tego inaczej.
Będę korzystał głównie z:
• Genki jako głównego materiału
• Anki do powtórek i zapamiętywania
Anki może wydawać się mniej „atrakcyjne” niż aplikacje typu Busuu, ale daje coś ważniejszego:
👉 system i powtarzalność
Co bym zrobił na Twoim miejscu
Jeśli jesteś w podobnym miejscu jak ja, to zamiast zaczynać od zera:
• sprawdź, co jeszcze pamiętasz
• wróć do materiału, który już robiłeś
• wybierz jeden główny podręcznik
• nie skacz między źródłami
I najważniejsze:
dopasuj materiały do celu.
Jeśli Twoim celem są egzaminy albo praca, wybierz materiały, które Cię do tego prowadzą.
Mój kierunek
Moim celem jest nauka w kierunku egzaminu JLPT i realnego wykorzystania języka.
Dlatego chcę:
• uporządkować podstawy
• dobrze opanować materiał
• nie iść dalej bez zrozumienia
Tym razem zależy mi bardziej na jakości niż na tempie.
Co dalej?
To jest mój punkt wyjścia.
W kolejnym wpisie pokażę dokładnie, jak wygląda mój plan nauki na 30 dni — konkretnie, krok po kroku.



